Jak zrobić Sushi?

Kuchnia japońska nigdy nie była mi bardzo bliska. Jakoś nie było mi z nią po drodze. Lubię naszą tradycją kuchnię polską, kuchnię włoską czy chińską, ale przed japońską zawsze czułam respekt. Zwykle boimy się tego czego nie znamy, chyba tak właśnie było w moim przypadku. Ta kuchnia kojarzy mi się przede wszystkim z Sushi, które zwykle jadłam w restauracji. Zawsze pięknie podane i idealnie zrobione! Czasami po głowie chodziła mi myśl, żeby zrobić własne w domu, ale zawsze brakowało czasu i chęci. Z pomocą przyszło mi BLUE DRAGON! Jeżeli jesteście ciekawi jak zrobić Sushi koniecznie przeczytajcie ten post

To moje pierwsze wykonanie, ale powiem Wam, że strach ma wielkie oczy. Z pewnością było to fantastyczne doświadczenie i doskonała zabawa w którą zaangażowałam także męża i dzieci. Jeżeli lubicie eksperymentować w kuchni, to z pewnością zrobienie sushi będzie dla Was świetnym kulinarnym urozmaiceniem.

Blue Dragon - zestaw do sushi. Jak zrobić Sushi
Blue Dragon – zestaw do zrobienia sushi.

Jak zrobić Sushi?

Pewnie wielu z Was myśli tak jak ja, czyli że zrobienie sushi jest trudne i pracochłonne. Powiem Wam jedno, to łatwiejsze niż Wam się wydaje, a czasu dużo nie potrzeba, wystarczą tylko chęci. Ja zaczęłam od ugotowania ryżu i zrobienia zalewy do niego. Czyli mieszanki octu, cukru i szczypty soli. To była najmniej przyjemna rzecz. Dlaczego? Zapach octu ryżowego jak dla mnie jest niezbyt ładny, ostry i nieprzyjemny. Jednak tylko ta „mikstura” da tak rewelacyjny smak ryżu. Myślę, że jest to kwestia przyzwyczajenia. Nigdy nie pracowałam z tym produktem i pewnie dlatego jego intensywny zapach mi przeszkadzał.

Jak zrobiłam zalewę do ryżu?

Ryż należy ugotować według przepisu na opakowaniu. Ja dostałam także opis przygotowania w paczce z produktami. Ważne jest żeby zastosować produkt dedykowany właśnie do sushi. Różnicę z pewnością dostrzeżecie. Jeżeli chodzi o zalewę z octu ryżowego, to przepisów jest mnóstwo. Jako, że robiłam to po raz pierwszy postarałam się o wersję bardzo delikatną. Niektóre przepisy mówiły o nawet dwukrotnie większych proporcjach niż ja dałam. Jednak mi odpowiadała ta którą zrobiłam. Jak dla mnie była w sam raz i było jej wystarczająco.

  • 250g ryżu do sushi
  • 75ml octu ryżowego
  • 3 łyżki stołowe cukru
  • duża szczypta soli

Nasz ugotowany wcześniej ryż należy zalać zrobioną „miksturą” i bardzo delikatnie wymieszać. Następnie odstawić do „przegryzienia” na 10 minut i ponownie wymieszać. W tym czasie możemy przygotować pozostałe składniki, które wykorzystamy do naszego sushi. Pamiętajcie, że możecie wykorzystać inne składniki niż ja.

Co dalej?

Kiedy nasz ryż jest już gotowy, należy nałożyć go na Nori, czyli na prasowane algi morskie. Ja nakładałam na mniej więcej 3/4 wysokości. Należy zrobić delikatny rowek, który bardzo delikatnie smarujemy wasabi – bardzo ostrym zielonym sosem na bazie japońskiego chrzanu. Musicie bardzo uważać i wziąć na prawdę niewielką ilość, bo ten produkt jest mocno pikantny. Następnie w to samo miejsce układamy nasze produkty.

Jeżeli chodzi o dodatki, to wykorzystałam świeży ogórek, awokado, szczypiorek, łososia i paluszki surimi, a do całości dodałam odrobinę serka homogenizowanego. Jednak możemy wykorzystać jeszcze na przykład sałatę czy paprykę. Macie pełną dowolność. Niech każdy zrobi według swoich preferencji smakowych.

Na wyżłobienie w ryżu, które smarowaliśmy wasabi układamy nasze dodatki – wedle uznania. U mnie w pierwszej wersji był to ogórek świeży, awokado, szczypiorek i łosoś + odrobina serka homogenizowanego. W drugiej wersji było to samo, tylko że zamiast ryby wykorzystałam paluszki surimi. Całość zwijamy za pomocą maty i kroimy na mniejsze kawałki. Zwinięcie było chyba jednym z trudniejszych elementów wykonania Sushi, jednak myślę że każdy sobie poradzi.

Tak wyglądało moje sushi z ogórkiem, łosoiem, awokado i szczypiorkiem.

 

Tak prezentuje się moje sushi z paluszkami surimi. Obydwie wersje podawałam z sosem sojowym oraz wasabi. W paczce od Blue Dragon znalazły się także pałeczki i wszystkie niezbędne akcesoria do wykonania sushi.

Jeżeli nie wiecie jak zrobić Sushi polecam zasięgnąć informacji w internecie np. na stronie Blue Dragon. Ja korzystałam z kilku stron zanim zrobiłam to, co widzicie na zdjęciach. Oglądnęłam kilka filmików, przejrzałam kilka stron i spróbowałam swoich sił. Wykonanie sushi nie jest trudne. Potrzeba trochę chęci i odrobinę zdolności. Zdaję sobie sprawę, że nie jestem sushimasterem i pewnie nigdy nim nie zostanę, ale robienie i zabawa w kuchni była bezcenna. Blue Dragon bardzo się postarał. Paczka z produktami do wykonania sushi jest fantastyczna, idealna dla osoby, która tak jak ja niewiele wie w temacie, a bardzo chciałaby zrobić sushi dla swojej rodziny. Koniecznie zajrzyjcie do nich na fanapga, gdzie czeka na Was sporo fantastycznych przepisów i mnóstwo przydatnych porad.

Jak zrobić Sushi?

Odpowiedź jest bardzo prosta! Wystarczy mieć chęci, a do nich dodatkowo kogoś, kto potem razem z nami te wszystkie pyszności będzie próbował. Samemu nie dacie rady na pewno! Więc jest to z pewnością niezapomniana uczta dla całej rodziny i przyjaciół. Od teraz znacznie częściej będę mierzyła się z tego typu kuchnią, bo do tej pory królowały u mnie tradycyjne posiłki! Oczywiście, żeby sushi było smaczne trzeba zaopatrzyć się w produkty, które zdecydowanie są do tego niezbędne. Ja polecam Wam produkty Blue Dragon, które jak dla mnie (dla laika w tej dziedzinie) sprawdziły się doskonale. Dodam jeszcze jedno – ja wcale nie używałam surowego łososia, wzięłam mojego ulubionego wędzonego – bo przecież chodzi o to by smakowało!

A wy jaką najbardziej lubicie kuchnię? Lubicie eksperymentować, czy raczej stawiacie na klasykę. Bardzo jestem ciekawa czy robiliście kiedyś sushi w zaciszu własnej kuchni? Chętnie dowiem się ciekawostek typu, jak zrobić sushi. Przyjmę wszystkie rady od osób bardziej doświadczonych ode mnie, bo nie ukrywam, że to było moje pierwsze sushi. Może wykorzystam któryś z Waszych przepisów. Chętnie też obejrzę fotki Waszych popisowych dań, pochwalicie się jakimś zdjęciem, bo szukam nowych inspiracji.

Z niecierpliwością czekam! Koniecznie dajcie znać.