
Nie robię rosołu na szybko. Jak już mam go gotować, to chcę, żeby był konkretny, esencjonalny, pachnący warzywami i z takim kolorem, że aż miło patrzeć. Mam swój klasyczny rosół, jest już na blogu, ale ostatnio odkryłam coś nowego: rosół z pieczonych warzyw i pieczonego kurczaka. Najpierw wszystko porządnie rumienię w piekarniku, aż złapie mocny kolor, a dopiero potem gotuję długo na malutkim ogniu. I powiem krótko, ten sposób jest super, bo daje genialny smak i piękny bursztynowy rosół bez żadnych skrótów.
Dlaczego rosół z pieczonych warzyw ma tyle smaku
Bo pieczenie robi całą robotę. Warzywa i mięso łapią głęboki kolor, a razem z nim przychodzi aromat, którego nie da się dogotować w wodzie. Jeśli pieczenie będzie zbyt delikatne, rosół wyjdzie dobry, ale nie ten wow.
U mnie najważniejsze są por i cebula w łupince. Por ma być mocno brązowy, cebula też ma się porządnie zrumienić, a udka z kurczaka muszą mieć chrupiącą ciemną skórkę, a nie być blade. To właśnie ten etap sprawia, że potem wychodzi prawdziwy bursztynowy rosół.
Składniki na rosół z pieczonych warzyw i pieczonego kurczaka
Warzywa:
- marchewki
- pietruszka korzeń
- seler
- por
- cebula z łupinką
- kilka ząbków czosnku
- oliwa z oliwek do polania całości
Mięso:
- udka z kurczaka
- czasem używam też innych mięs i mieszam, ale udka to mój pewniak
Do gotowania:
- liść laurowy
- ziele angielskie kulki
- pieprz w kulkach
Na końcu:
- zielona pietruszka albo lubczyk
- sól
Jak zrobić rosół z pieczonych warzyw krok po kroku
Pieczenie warzyw i pieczonego kurczaka w piekarniku
Warzywa i udka układam na blasze, polewam oliwą, dodaję odrobinę świeżo mielonego pieprzu i wkładam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Piekę około godziny, ale trzeba pilnować, bo każdy piekarnik grzeje inaczej. Ja celuję w mocne przypieczenie (na zdjęciu nie widać wszystkich warzyw, było więcej marchewek, korzenia pietruszki, jeszcze jedna cebula oraz udko).

Por ma być mocno brązowy, cebula ma być brązowa, warzywa mają wyglądać na porządnie zrumienione, a skórka na udkach ma być chrupiąca. Im mocniej wszystko się upiecze, tym lepszy smak i bardziej bursztynowy rosół wyjdzie później w garnku.

Gotowanie rosołu z pieczonych warzyw na małym ogniu
Upieczone warzywa i mięso przekładam do garnka. Zalewam zimną wodą (tyle by całość warzyw i mięsa była przykryta, jeśli będzie za mało na koniec gotowania, to spokojnie można dolać wody), dodaję liść laurowy, ziele angielskie i pieprz w kulkach. I teraz ważne: na tym etapie nie solę.
Stawiam na najmniejszy ogień. Rosół ma tylko lekko pyrkać, a nie bulgotać. Przykrywam i gotuję długo, nawet kilka godzin, żeby wyciągnąć maksimum smaku z pieczonych warzyw i pieczonego kurczaka. U mnie najczęściej to około 4 godziny.

Kiedy dodać natkę pietruszki lub lubczyk i kiedy solić
Po około 4 godzinach dodaję zieloną pietruszkę albo lubczyk, lub jedno i drugie jeśli akurat mam. Dopiero teraz solę do smaku. Ten moment jest dla mnie ważny, bo wcześniej rosół spokojnie oddaje wszystko, co najlepsze, a doprawiam go dopiero na końcu.

Najczęstsze błędy przy rosole z pieczonych warzyw
Za słabo upieczone warzywa
Jeśli warzywa są tylko lekko zrumienione, rosół będzie jaśniejszy i mniej aromatyczny. Do bursztynowego rosołu składniki powinny być naprawdę brązowe.
Zbyt mocne gotowanie
Rosół z pieczonych warzyw nie powinien mocno bulgotać. Ma tylko pyrkać na małym ogniu, wtedy wychodzi najlepszy w smaku.
Sól dodana na początku
Ja solę dopiero na końcu. Dzięki temu łatwiej wyczuć, ile soli naprawdę potrzeba, kiedy rosół jest już esencjonalny.
FAQ – rosół z pieczonych warzyw i pieczonego kurczaka
Czy rosół z pieczonych warzyw jest ciemniejszy
Tak, zwykle wychodzi wyraźnie ciemniejszy i bardziej bursztynowy. To efekt pieczenia, szczególnie cebuli w łupince i pora.
Jak długo gotować rosół z pieczonego kurczaka
U mnie najlepiej smakuje po około 4 godzinach wolnego pyrkania, ale można gotować dłużej, jeśli chcesz jeszcze mocniejszy smak.
Podsumowanie
Rosół z pieczonych warzyw i pieczonego kurczaka to mój sposób na esencjonalny smak i piękny bursztynowy kolor. Klucz to mocne pieczenie warzyw i udek, a potem spokojne, długie gotowanie na malutkim ogniu. Jeśli raz spróbujesz takiego rosołu, jest duża szansa, że będziesz do niego wracać.