Zabawa w pierniki ;) 3


Pierniczki ach pierniczki :) Świąteczne wypieki już dawno się skończyły, ale Marysia miała na nie ochotę, więc zorganizowałam namiastkę takich świątecznych kolorowych pierniczków. A jako, że słodkości musiały być już, teraz i zaraz to z mojego pomysłu pieczenia niestety nic nie zostało. Ruszyłyśmy więc do sklepu ;) A tam znalazłyśmy gotowe ludziki – i pisaki do ich dekoracji.

Super sprawa :) masa szybko twardnieje więc po ozdobieniu wszystkich tak na prawdę można je było od razu zjeść. Marysia była tak zadowolona z zabawy, że teraz będę musiała kupić foremki do wycinania ciasta. Następnym razem same zrobimy pyszne aromatyczne ciasto piernikowe, powycinamy ciekawe kształty i będziemy zdobić. Tylko musimy zrobić ich na prawdę dużo, bo Marysia ma 1000 pomysłów na zdobienie, a w opakowaniu było nie wiele sztuk. Tak więc pierniki zdobione przez mamę zostały dodatkowo poprawione Marysiną ręką ;)

Dawno nie widziałam mojej Marysi tak skupionej :)


A to ostatnie szlify i dzieło mojej córki gotowe :) Tak właśnie wyglądają gotowe pierniczki.

 

Każdy pierniczek przeznaczony był dla innego członka rodziny. Jednak i tak na końcu wszystkie zjedliśmy sami ;)

  • Też przed Świętami kupowałam te pierniczki i Córcia z wielkim zapałem ozdabiała. Jednak zanim nadszedł czas ubierania choinki i zawieszenia ich zostało tylko 7 szt ;)

    • U nas nie było mowy o wieszaniu ich na choinkę – zostały zrobione tylko do zjedzenia ;)

  • My też pieliśmy te pierniczki, ale z racji wieku synka musiałam zrobić je sama.