Projekt odchudzanie

Dziś głośno myślę na temat zdrowego trybu życia i odchudzania. Nigdy nie ukrywałam, że ja jestem wiecznie na diecie. Cały czas niby patrzę na to co i jak jem, ale przekąsek między posiłkami już nie liczę, bo przecież to tylko kawałek czekolady, jeden wafelek czy odrobinka cukierków. Mam w domu wagę łazienkową, taką która pokazuje różne parametry jak np. ilość tkanki tłuszczowej, czy zatrzymanej wody w organizmie, ale raczej się z nią nie lubię. Wolałabym, żeby pokazywała 10kg mniej. Niestety samo się nie zrobi – dlatego jak to zwykle bywa podjęłam decyzję o tym, że będę się odchudzać.

odchudzanie

Który to już raz?

Tak na poważnie, bo z dietetykiem odchudzałam się dwa razy. Pierwszy raz to był około 7 lat temu – poszłam za namową siostry do NaturHouse i byłam mega zadowolona, a efekty były spektakularne. Zakończyłam swoją walkę z cudownym wynikiem -15kg. Moja radość z tej wagi nie trwała długo. Po 3 miesiącach okazało się, że jestem w ciąży. Ta fantastyczna wiadomość sprawiła, że waga zeszła na dalszy plan. Tym bardziej, że ciąża była zagrożona.  Przez te 9 miesięcy przytyłam, to co zrzuciłam wcześniej. Po porodzie niestety nie było już czasu na dbanie o swoją wagę i odchudzanie – tym bardziej, że z dwójką dzieci nie zawsze było łatwo się zgrać.

Drugi raz był jakieś 3-4 lata temu. Nie pamiętam już dokładnie, bo wolę to wymazać ze swojej pamięci. Miałam nieprzyjemność przez 3 miesiące odchudzać się w Gaca centrum. Mimo, że schudłam jakieś 10kg, to nie wspominam tego wcale różowo. Małe porcje, niedobre jedzenie (wręcz okropne), niemożność wymiany składników na inne, czy obowiązkowy trening 3x w tygodniu na końcu miasta, sprawiły, że po prostu czułam się wykończona, wiecznie głodna i niezadowolona mimo, że wyniki były. Nie dokończyłam tej kuracji, bałam się, a z drugiej strony już nie miałam ochoty kontynuować tego, co przez ostatni czas nie sprawiało mi przyjemności mimo, że powinno.

Czy mam nadwagę?

Nie mam nadwagi, nie jestem przy kości, moje BMI jest w normie. Jednak widzę sama po sobie, że przydałoby się zrzucić boczki i brzuszek. Oczywiście inne partie ciała też wymagają pracy. W sumie wyglądam normalnie. Jestem wysoką osobą, mam 183cm i wyglądam przeciętnie, ale wolałabym lepiej.  Dlatego postanowiłam trochę zadbać o siebie i swoje ciało. Lepsza dieta i ruch, na pewno mi nie zaszkodzą, a mogę tylko pomóc.

Kiedy kolejne odchudzanie?

Przyznam się Wam, że miałam zacząć już ponad miesiąc temu. Jednak stale wypadały mi jakieś imprezy. To urodziny, to imieniny, wesele, czy niedzielne obiadki. Teraz zbliżają się święta, więc o odchudzaniu nie ma mowy. Dlatego zdecydowanie i bez nieodwołalnie przeniosłam moje zmagania na styczeń, jako postanowienie noworoczne. Zapewne łatwo nie będzie, tym bardziej, że w ciągu ostatniego roku moja kuchnia wzbogaciła się o fantastyczne sprzęty takie jak piecyk do pizzy G3 Ferrari, czy rewelacyjny kamień z lawy do steków. Jednak cóż zrobić, chce się być pięknym, to trzeba się trochę postarać i pomęczyć.

Wspomagacze odchudzania

Podczas moich zmagań z kilogramami wspomagam się różnymi dodatkowymi produktami. Często używam pasa neoprenowego, kosmetyków ujędrniających, czy różnych dodatkowych suplementów diety. Mam takie swoje sprawdzone środki, które bardzo lubię. Tym razem jednak trafił w moje ręce BurnActive, który ma mi pomóc w walce i zrzucaniu zbędnych 10kg. To dla mnie zupełna nowość, więc bardzo ciekawa jestem jego działania. Oczywiście po jednym opakowaniu ciężko zapewne o jakieś spektakularne efekty, jednak jeżeli się polubimy, to na pewno zakupię kolejne opakowanie. Producent deklaruje, że BurnActive, to starannie wyselekcjonowane składniki naturalnego pochodzenia. Nie wywołuje efektów ubocznych, nie uzależnia, nie powoduje efektu jojo. Wspiera naturalne procesy nie ingerując w gospodarkę hormonalną. Przywraca piękny wygląd, pewność siebie i doskonałą kondycję oraz pozwala wypracować nawyk regularnego odżywiania się. Bardzo jestem ciekawa efektów i z pewnością o takich Was poinformuje.

odchudzanie burnactive

Czy macie jakieś swoje ulubione produkty, które pomagają Wam w dbaniu o siebie i swoją sylwetkę? Chętnie poznam nowe produkty, które faktycznie działają i w które warto zainwestować. Jestem otwarta na Wasze sugestie.