Zaśnij ze mną 4


Czy Wasze dzieci mają problemy z zasypianiem? Czy wtedy kiedy nadchodzi czas spania, to akurat chcą siusiu, piciu, jeść, boją się pająka czy mają pilną potrzebę porozmawiania o czyś bardzo bardzo ważnym? U mnie to jest na porządku dziennym. Starsza córka, bardzo ładnie zasypia. Zwykle czytamy bajeczkę, przykrywam ją i wychodzę. Julka natomiast ma nieodpartą potrzebę kombinowania, co by tu zrobić, żeby tylko nie iść spać. Ma niespełna 3 lata, w ciągu dnia przestała sobie robić drzemki, a o godzinie 19 jest już tak zmęczona, że nie da się z nią wytrzymać. Więc idziemy się myć lub kąpać, ubieramy piżamkę, myjemy ząbki i kładę ją do łóżka. Wtedy nagle sen przechodzi, jak ręką odjął. Tak sobie kursuje między jednym pokojem, a drugim. Kładzie spać misie i lalki, wszystkich musi uściskać i pogłaskać. W końcu po około 30min oczywiście zasypia. Zastanawiałam się, czy jest jakiś sposób, aby Julka ładnie chodziła spać. Z pomocą przyszło nam Wydawnictwo Babaryba. Otrzymaliśmy interaktywną książkę Zaśnij ze mną. Jesteście ciekawi, o co w niej chodzi i czy spodobała się mojej córce? Zapraszam do lektury.

zaśnij ze mną

Zaśnij ze mną, kilka słów od wydawnictwa

Waszym zadaniem jest… położenie książki spać. Musicie więc dopilnować czy książka umyła już zęby, czy zrobiła siusiu, opowiedzieć jej bajkę, zaśpiewać kołysankę, okryć kocykiem i w końcu dać słodkiego buziaka na dobranoc…

Interaktywna książka kartonikowa dla najmłodszych. Czy książka w waszych rękach pójdzie chętnie spać? Czy będziecie umieć utulić ją do snu? A może szybciej zaśniecie sami?

Zaśnij ze mną, nie tylko aktywnie wciąga czytelników do lektury, ale też oswaja najmłodszych z zasypianiem, stawiając ich w roli rodzica sprawującego opiekę nad książką.

Co my na to?

Niebieska książeczka z czarnymi oczkami ma 18 grubych kartonowych stron. Zadaniem naszego dziecka jest po prostu położenie jej spać. Bardzo fajna wyciszająca zabawa przed snem. Moja córka ochoczo przykrywa książkę kołderką, nawet ją przytula i całuje. Nie ukrywam, widok Julki tulącej książkę jest cudowny :-) Choć jakoś specjalnie, nie zmieniło się jej podejście do zasypiania, za to książeczka bardzo przypadła jej do gustu. Czytamy ją prawie codziennie, jest to kolejny rytuał przed wieczornym zasypianiem. Warto mieć taką książkę w swojej biblioteczce.

zaśnij ze mną

zaśnij ze mną

zaśnij ze mną

zaśnij ze mną

  • Mama Tosiaczka

    Przydałaby się nam taka książeczka. Właśnie jesteśmy na etapie porzucenia pieluch na rzecz sedesika z nakładką. o nocniku nie ma mowy, młody go nie akceptuje :)

  • ciekawa książeczka dla najmniejszych pewnie zagości na naszej półeczce

  • Katarzyna Mirek

    Ale ładna książka. Bardzo by nam się przydała bo właśnie mamy taki etap odpieluchowywania.