Tradycje Bożonarodzeniowe

W mojej rodzinie jest dużo tradycji, które są mi znane od dziecka. Były obecne w moim domu rodzinnym oraz w domu mojego męża. Wszystkie z nich zaszczepiła we mnie moja mama, a teraz ja próbuję zaszczepić te same tradycje naszym dzieciom. Dziewczyny są zafascynowane Świętami Bożego Narodzenia, uwielbiają je, nie ze względu na prezenty – choć nie ma co ukrywać, że czekają na nie z niecierpliwością, ale ze względu na ten wspaniały klimat, który im towarzyszy. Tradycje Bożonarodzeniowe wyniosłam z domu, jednak u siebie wprowadziłam też kilka innych, których w rodzinnym domu nie miałam. Zapraszam Was do poczytania.

Wolne miejsce przy stole

Pamiętam z dzieciństwa, że przy naszym wigilijnym stole zawsze było o jedno nakrycie więcej – dla zbłąkanego gościa, dla wędrowca, dla kogoś głodnego, samotnego. Mama zawsze powtarzała, że nie można o tym zapominać. Zawsze jako dziecko czekałam czy ten samotny i głodny człowiek kiedyś się pojawi. Nigdy jednak nie było mi dane zasiąść z taką osobą przy jednym stole. Do dziś czekam, być może kiedyś ktoś przyjdzie.

Wigilia i opłatek

To tradycja, którą chyba praktykują wszyscy, którzy wierzą. Zanim zasiądziemy do Wigilijnego posiłku, zaczynamy od modlitwy i przełamania się opłatkiem. Opłatek podaje zawsze osoba, która w rodzinie jest najstarsza. U nas zwykle to jest moja babcia, która najczęściej spędza ten dzień z nami

Sianko

Na środku stołu pod obrusem zawsze mamy garść pachnącego sianka.

Choinka

To chyba ulubiona tradycja moich córek. Zwykle ubierałam choinkę dzień przed Wigilią, jednak odkąd mam dzieci drzewko pojawia się u nas nawet dwa tygodnie przed świętami. Dziewczyny z drobną pomocą taty same ją ubierają. Moje zadanie ogranicza się do założenia lampek i ozdoby domu. Reszta rodzinki zdobi choinkę.

Prezenty

Wiadomo, że nie może ich zabraknąć. W naszych stronach przynosi je Gwiazdor i zostawia pod choinką. Dziewczyny mogą je otworzyć dopiero po Wigilii. Zwykle otrzymują to co sobie wymarzyły, jeżeli to marzenie jest bardzo drogie, to wtedy składamy się w kilka osób. Córki miesiąc wcześniej piszą list do Gwiazdora, stąd zawsze wiemy co by chciały.

Śpiewanie kolęd

Piękna tradycja i bardzo ją lubimy, kiedy po skończonym posiłku możemy rodzinnie zaśpiewać kolędy przy choince. Moją ulubioną jest „Gdy śliczna panna” oraz „Cicha noc”. Moja Marysia lubi „Przybieżeli do Betlejem”

Oglądanie szopek w kościołach

Zawsze w czasie między świętami a sylwestrem oglądamy w okolicznych kościołach szopki bożonarodzeniowe. Oczywiście to tradycja którą wprowadziłam jak pojawiły się dzieci. Dziewczyny same chcą jechać, zawsze z zaciekawieniem oglądają szopki. Szczególnie Marysia potrafi przy każdej szopce spędzić dłuższy czas, a pełnia szczęścia jest wtedy gdy szopka jest żywa. W Poznaniu na Starym Rynku zwykle taka jest.

Inne tradycje Bożonarodzeniowe

Są jeszcze takie tradycje, których niestety nie praktykujemy i nie praktykowaliśmy, ale nie dlatego, że nie chcemy, po prostu nie było innego wyjścia. Nigdy nie czekaliśmy na pierwszą gwiazdkę, zasiadaliśmy do Wigilii wtedy kiedy mogliśmy zjeść wszyscy razem. Mój tata pracował w pogotowiu ratunkowym, jeździł karetką. Uzależnieni byliśmy od jego dyżurów. Jak szedł np. na 18 to jedliśmy o 16. Jak pracował do 19 to mama przygotowywała kolację na 20.
Kiedy ja wyszłam za mąż, też ciężko było zgrać się z pierwszą gwiazdką. Zawsze chcieliśmy być na dwóch Wigiliach, więc nie było jak wprowadzić w życie tej tradycji. Być może jak we własnym domu zacznę robić kolację Wigilijną to wtedy uda się wprowadzić w życie i tą tradycję.

Pasterka, to też jedna z tych tradycji, której nie mogę pielęgnować. Jako dziewczyna i w czasach, kiedy sama własnych dzieci nie miałam, to zawsze chodziłam na pasterkę o 24. Kiedy pojawiły się w moim życiu córki, przestałam. Dziewczyny najpóźniej o 21 chodzą spać, nie dam rady przeciągnąć ich nawet do tej mszy dzieci, nie mówiąc już o tej o północy.

A Wy jakie tradycje Bożonarodzeniowe lubicie najbardziej? Są takie które pielęgnujecie? A może macie też takie których z jakiegoś powodu u Was zabrakło? Chętnie się dowiem jak u Was wyglądają te wyjątkowe świąteczne dni.

Wpis powstał w ramach akcji Blogrudzień 2017 do której zostałam zaproszona  – poniżej lista wszystkich użytkowniczek, które biorą udział w tym super wydarzeniu

Agnieszka z www.321startdiy.pl