Moje obsesje i fobie 13


Ktoś tak ma?

Nie wiem czy Wy też tak macie, czy tylko ja jestem taka „dziwna”, ale mam kilka takich rzeczy, które mnie prześladują odkąd tylko pamiętam. Nie które są śmieszne, inne dziwne, no ale cóż mogę na to poradzić. Przyzwyczaiłam się już i nie zwracam na to tak bardzo uwagi. Jednak zastanawiam się czy moje obsesje i fobie są tylko moje, czy może ktoś z Was ma podobnie? Kiedyś jakiś miły Pan powiedział mi, że takie zachowanie ma też swoją nazwę i jest to podobno natrętna niepewność i natrętne sprawdzanie . Wierzę mu na słowo, bo nigdy tego nie sprawdzałam ;-)
Dajcie znać w komentarzach, czy także coś Was prześladuje. Jestem bardzo ciekawa i z miłą chęcią przeczytam.

Moje obsesje i fobie

  1. Wstaję przed siódmą, robię śniadanie, herbatę, córka zwykle chce owsiankę. Tak więc wstawiam garnek z mlekiem i czajnik z wodą. Kiedy już raczę się pysznym napojem w głowie pojawia się myśl, czy na pewno wyłączyłam gaz? No więc idę i sprawdzam, oczywiście jest wyłączony.
  2. Tankuję na stacji benzynowej i kiedy już po tankowaniu wsiadam do auta, to zerkam w lusterka czy na pewno „pistolet” odwiesiłam na swoje miejsce, chociaż nigdy nie zdarzyło mi się zapomnieć.
  3. Idąc dalej, w trakcie tankowania upewniam się zawsze dwa razy, czy na pewno leję 95 a nie ON.
  4. Przed wyjściem z domu kilkukrotnie sprawdzam w torebce czy wszystko mam, a i tak wsiadając do auta ponownie zaglądam do torebki czy na pewno jest tam telefon i portfel.
  5. Potrafię cofnąć się z parkingu pod dom, żeby upewnić się czy na pewno zamknęłam drzwi. Nigdy jeszcze nie zostawiłam otwartych, ale zawsze musi być ten pierwszy raz.
     Kiedy nocuję gdzieś indziej niż w domu, zwykle patrzę w sufit czy przypadkiem żaden pająk tam nie „dynda”. Czasami zdarza mi się zapomnieć i wtedy rano już nie patrzę, bo się boję.
  6. Jestem uzależniona od kropli do nosa. Nigdy nie są mi potrzebne jak wiem, że stoją obok. Jak mi się skończą albo gdzieś wyjeżdżam i zapomnę zabrać, to wtedy nos zatyka się w 3 sekundy. Gdybym sobie o nich nie przypomniała, to problemu by nie było.
  7. Jak jestem poza domem i zaczyna padać, zastanawiam się, czy okna na pewno są zamknięte, chociaż w ogóle ich nie otwierałam bo np. jest zima.
  8. Kiedy sprzątam odkurzaczem zawsze wydaje mi się, że ktoś dzwoni do drzwi lub wydaje mi się, że słyszę dzwonek telefonu. Oczywiście wyłączam sprzęt i co się okazuje? Że tylko mi się wydaje
  9. A na koniec najgorsze (najlepsze?) kiedy jadę samochodem dręczy mnie niemiłosiernie, że zaraz policja zatrzyma mnie do kontroli. Może i sama kontrola nie byłaby taka zła, ale mi się wydaje, że będą kazali mi „dmuchać” i mimo, że nic nie piłam boję się że urządzenie pokaże promile.
moje obsesje i fobie

Jak sobie z tym radzić?

Kiedyś wyczytałam w jakiejś „mądrej” gazecie, że wszystko co się robi automatycznie, trzeba mówić głośno. Czyli np. wyłączając gaz pod czajnikiem  mówić „wyłączam gaz”, czy to działa? Nie wiem, nigdy nie próbowałam, bo zapominam o tym. Tak więc nic z tym nie robię, moje obsesje i fobie towarzyszą mi od lat.
  • Leku nie znam, natomiast ja osobiście wrzucam na luz i nie stresuję się za bardzo pierdołkami:)

    • ja się tym absolutnie nie stresuje…po prostu tak mam ;)

  • Aneta Sawicka

    Z gazem, sprawdzaniem czy wszystko wzięłam i czy zamknęłam drzwi mam identycznie:D Pająki to moja największa fobia;) Pamiętam jak w dzieciństwie, kiedy spałam na wsi, to zawsze ze skulonymi nogami i podwiniętą kołdrą, bałam się je wyprostować żeby mi jakiś pająk dołem nie wszedł:D

    • czyli znaczy się, że wszystko ze mną ok… nie tylko ja tak mam :)

  • Iza D- www.nietylkorozowo.pl

    hehe, z gazem też tak mam i potrafię się cofnąć by sprawdzić, czy na pewno wyłączyłam.

  • Maria Kasperczak

    mam tak z zamykaniem drzwi na klucz (ale nie w sowim domu), jak np. nocuję u babci, a ona jest w pracy i zawsze mam schizę że nie zamknęłam. A sprawdzanie czy mam portfel i telefon w torebce, to tak średnio co 5 min, bo może ktoś mi wyciągnął albo wypadły. Z gazem też tak mam tyle że już mi się zdarzyło wyjść z domu i nie wyłączyć zupy

    • ja na szczęscie zawsze mam gaz wyłączony, jedna wiesz…zawsze musi być ten pierwszy raz ;)

  • Z tym odkurzaniem to też tak mam :) Wyzbądź się całej reszty bo niepotrzebnie się stresujesz!

  • Przez ten tekst przeleciałam jak wicher byle nie widzieć tego pająka. Nie mam zbyt wielu fobii, choć coś tam z pewnością się znajdzie, ale to włochate tak jakoś na mnie patrzy, brrr. Tak, zdecydowanie włochatych pająków nie toleruję. I węży jeszcze. Okropności.

  • Punkt 4!!! Zgubiłam już 3 telefony… Od tej pory jestem przewrażliwiona na punkcie zawartości mojej torebki. Potrafię do niej zaglądać kilka razy podczas najkrótszej podróży tramwajem, seansu w kinie, na wykładzie… To już choroba! :D

  • Anna Kurtasz

    A czy musi być ten pająk? To moja największa fobia :)

    • pająki są wstrętne, a to tylko zdjęcie które utwierdziło mnie w tym przekonaniu ;)