Klient nasz Pan 9


Klient nasz Pan

Każdy klient jest inny. Mój wpis nie ma nikogo obrazić, nie piszę o nikim konkretnym, piszę ogólnie. Być może ktoś odnajdzie w nim siebie i zmieni trochę swoje nastawienie, do osoby po drugiej stronie lady/telefonu/komputera. Mimo, że powiedzenie „Klient nasz Pan” nadal funkcjonuje, nie można być przy tym po prostu chamem.

Zawód – sprzedawca

W handlu jestem od kilkunastu lat, moja praca zawodowa to codzienny kontakt z klientem twarzą w twarz. Czasami są to bardzo miłe spotkania, czasami nie co mniej. Obecnie zawodowo nie pracuję, jednak kontakt z klientem mam, jest on najczęściej e-mailowy. Pewnie myślicie sobie, cóż to za kontakt, wystarczy odpisać i po problemie. Otóż to wcale nie wygląda tak różowo. Są takie osoby, które myślą, że skoro mnie nie widzą, to mogą pisać co im się żywnie podoba. Zapominają o kulturze, czasami słownictwo mają gorsze, niż możecie to sobie wyobrazić. O tym chciałam właśnie napisać.

Zakupy przez internet

W dobie internetu, czyli sklepów internetowych i allegro, jakby zapomniało się o tym, że w tym wszystkim mamy też do czynienia z człowiekiem, który to nasze zamówienie musi zrealizować, sam internet kupionych przedmiotów nie spakuje.
Ostatnio otrzymałam wiadomość od jednej Pani o treści:
co z moją paczką?????????????
Wiadomość bez tematu, bez podpisu, nie wspomnę już o grzecznościowym zwrocie Dzień dobry czy chociażby „Witam”. W sumie to trochę boję się tej Pani. Bo co siedzi w głowie osoby, która zamiast postawić kropkę, trzyma wciśnięty klawisz ??????????????????????????????????????
Inne wiadomości też są ciekawe
KIEDY DOSTANĘ PACZKĘ……..JUŻ DWA DNI TEMU ZAPLACILEM A TOWARU JESZCZE NIE MA….
oczywiście miły Pan zdaje się, nie widział adnotacji, że termin realizacji to 6 dni. Nie rozumiem też, dlaczego na mnie krzyczy, przecież ja mu nic nie zrobiłam.

Chyba nigdy nie zrozumiem, o co chodzi tym ludziom. Przeważnie jak dostanę takiego mejla to dzwonię i grzecznie pytam się o co chodzi. Wszyscy są wtedy tak mili i sympatyczni, jakbyśmy byli starymi dobrymi znajomymi i umawialibyśmy się właśnie na kawę. Chyba przydałaby mi się odpowiednia literatura na temat zachowań klientów.Przykładów mam mnóstwo, podałam tylko te najbardziej popularne, ale gdyby tak spisać wszystkie to miejsca i czasu by zabrakło.
A teraz przyznać się (samemu przed sobą), kto jest takim klientem :) Szybko zmieńcie nawyki bo z perspektywy osoby obsługującej sklep internetowy, to wcale nie jest ani fajne ani miłe.

Klient

 

  • Niestety z tekstem pisanym tak już jest, że nie wiadomo jakie naprawdę emocje kryją się po drugiej stronie klawiatury. Być może, ktoś, kto wciska caps locka po prostu ma słaby wzrok, ojjj ja wiele miałam małoprzyjemnych sytuacji w związku z wymianą opinii pisanych, prawdopodobnie przy normalnej rozmowie nic takiego nie miałoby miejsca ;)

    • przy normalnej rozmowie to PAn był potulny jak baranek i nawet twierdził, że „spokojnie” aż tak to się nie spieszy :D

  • Niestety tak jest. Ludzie nie czytają regulaminów, terminów i zamiast grzecznie spytać to atakują. Coraz więcej jest niestety agresji..

  • Dorota Lis

    Świetnie Cię rozumiem, bo jestem po tej samej stronie co Ty, tylko mam bezpośredni kontakt z klientem. Czasem jest miło, a czasem, no cóż, ludzie są różni. Kiedyś, gdy moja córka była malutka i byłam z nią w domu, sprzedawałam na allegro. Wiadomo, z małym dzieckiem wszystko trzeba zorganizować, wysyłki zawsze rano, codziennie, potem nie miałam się jak dostać na pocztę. No i kupuje coś pani w czwartek po południu i za chwilę pisze, żebym jej to zaraz wysłała, bo chce mieć na sobotę. Grzecznie odpisałam, że to niemożliwe. No to mnie obsmarowała w komentarzu.

    • oj tak :) znam handel na allegro…szantażują tam komentarzami, że jezeli nie dam czegoś gratis lub nie wyślę szybko to mi negatywa wystawią ;)

  • Ludzie czują, że są przez Internet bezkarni. Głupota ludzka nie zna granic

  • Masz rację, internet jakoś obdziera niektórych ludzi z dobrych manier ;))