Królewna śnieżka ON ICE – byliśmy…widzieliśmy…ale czy było fajnie?

Jako, że mikołajki zbliżały się wielkimi krokami, a oprócz zabawek chciałam podarować córce coś jeszcze, coś co zapamięta i może jej się spodobać, kupiłam na gruponie bilet do poznańskiej areny na przedstawienie Królewna śnieżka ON ICE. Marysia czekała na nie z niecierpliwością. Jednak troszeczkę się rozczarowałyśmy. Nie tyle samym występem – bo ten był super.

Przedstawienie Królewna śnieżka ON ICE

Taniec na lodzie, stroje i oprawa całej imprezy była naprawdę znakomita, lecz taka impreza dla dziecka w wieku niespełna 4 lata to chyba jeszcze trochę za dużo. Nie było żadnego lektora który opowiadał by historię, gdybym ja jej nie mówiła kto był kim i o co w danej scenie chodzi, to pewnie w ogóle by nie oglądała. Wszechobecne gadżety i stoiska z jedzeniem i różnymi ciekawymi dla dziecka akcesoriami podobały jej się bardziej niż sama impreza. Niestety nie wzięłyśmy aparatu i zdane byłyśmy tylko na telefon komórkowy co widać na fotkach.

Królewna śnieżka ON ICE

Do przerwy Marysia jakoś wytrzymała – drugiej części niestety już nie dała rady. Prawdę mówiąc cały czas grała na moim telefonie i pytała czy długo jeszcze. No cóż…chyba jest jeszcze za mała na tego typu imprezę.
Królewna śnieżka ON ICE
Królewna śnieżka ON ICE

Podsumowanie

Mi osobiście bardzo się podobało, jazda figurowa na łyżwach naprawdę na bardzo wysokim poziomie – to tylko moje, skromne zdanie, bo nie znam się na tym. Jednak rozczarował mnie fakt, że nikt nie opowiadał co zaraz się wydarzy i co w danym momencie dzieje się na scenie.
Czy poszłabym ponownie? Na pewno, jeżeli za rok będzie taka impreza na pewno pójdę. Marysia będzie już starsza tak więc liczę że wytrzyma i obejrzy cały występ.